Trawing

Od 3 tygodni Dodek ma praktycznie wolne. A wszystko to za sprawą pojawienia się nowego konia w stajni. Może nie tyle pojawienia się, co dołączenia go do stada. Okazało się, że mały, ale szybki, zwrotny i zaczepno-obronny. W związku  tym dochodzi do ciągłych bójek. Efekty są takie, że albo szyja pogryziona, albo kopniak w łopatkę, albo kopniak w zad... Nic groźnego, ale ciągle coś. Mam nadzieję, że chłopcy jednak dojdą do porozumienia i wkrótce wrócimy do regularnych treningów.

Tymczasem jedyną formą spędzania wspólnie czasu stały się spacery na łąkę. Dodek jest zachwycony. Ja zaczynam już tęsknić za wożeniem tyłka. Dawno nie miałam tak długiej przerwy.


Komentarze

Popularne posty