Złoty książę

Postanowiłam ostatnio zaszaleć. Raz się żyje! Nigdy w życiu nie posądziłabym się o zakup błyszczącego padu, a już na pewno nie w kolorze złotym... A jednak... Jestem w nim zakochana od pierwszego wejrzenia. Jakościowo super, jak każdy Caball. Na pewno rzuca się w oczy i wzbudza zainteresowanie. Na chwile obecną to mój numer 1 w pace :)



Komentarze

Popularne posty