Krok w dorosłość

Jego podłość wczoraj świętowała swoje 18 urodziny. W prezencie dostał nową podkładkę pod siodło. Pojechałam do stajni, wymiziałam, wydrapałam, dałam marchewki i buraczki. Wspaniałym zwieńczeniem tego jakże pamiętnego dnia miał być lekki i przyjemny trening. Skończyło się totalną katastrofą. Nie dość, że Dodek był podły i zafiksował się na nie to jeszcze mi brakło cierpliwości... Ostatecznie przewalczyłam swoje, ale zsiadłam w poczuciu klęski niemalże ze łzami w oczach. Czasem się zastanawiam czy ja go mam dla przyjemności czy za karę... ;)



Komentarze

Popularne posty